pages bg right
Posted by GhostRaider on Cze 10, 2016
M-346 w polskim lotnictwie

M-346 w polskim lotnictwie

W jesieni 2016 roku w Dęblinie mają pojawić się pierwsze samoloty M-346 Master, które zastąpią wysłużone egzemplarze samolotu TS-11 Iskra. Kontrakt na miliard złotych podpisano w roku 2014 – w tej cenie, polska armia ma zostać wzbogacona o 8 egzemplarzy.

Odrzutowce M-346 Master, które trafią do polskiej armii, będą pomalowane w podobny sposób, jak F-16 i MiG-29 – górne powierzchnie będą malowane na jasnoszary i ciemnoszary, natomiast dolne, na jednolicie szary.

Polskie samoloty M-346 będą miały numery seryjne od 7701 do 7708.

fg_gz_air

M-346 to model wyróżniający się zaawansowanymi systemami zabezpieczeń, które są szczególnie ważne, przy szkoleniach pilotów. Instruktor może dobrać stopień trudności sterowania samolotem – od autopilota, do zupełnego wyłączenie usprawnień, co ułatwia trening osób na różnym poziomie umiejętności. Bardzo ciekawym rozwiązaniem jest także system wytwarzania tlenu na pokładzie, który ułatwia lot na wysokich wysokościach i sprawia, że butla tlenowa jest używana jedynie jako rezerwowe źródło powietrza.

Umowa na zakup nowych samolotów wiąże się także ze szkoleniem 6 polskich pilotów z Dęblina w bazie we Włoszech.

20160606_roll-out_2_900

Jakie samoloty nie zyskały aprobaty MON?

W przetargu startowały także samoloty firm:

  • Aero Vodochody
  • Lockheed Martin UK Limited
  • BAE Systems

Propozycja włoskiego producenta okazała się najkorzystniejsza i najtańsza. Osiem samolotów będzie stacjonować w Dęblinie. Baza stanie się międzynarodowym centrum szkoleniowym dla pilotów bojowych NATO.

Zdjęcia: www.master-346.com

 

Incoming search terms:

  • m 346 samolot
Post a Comment

One Response to “M-346 w polskim lotnictwie”

  1. Piotr (2 comments) napisał(a):

    Dobrze, że coś takiego będzie latać po naszym niebie. Niby F-16 są spoko, ale to trochę mało.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Linki w komentarzach mogą być wolne od atrybutu nofollow.